Wrogość grajowców

W „Podręczniku, żeglarskim" wyczytałam, że krajowcy są chytrzy i wrodzy. Pewnego pięknego dnia muszę wybrać się na Malaitę. Są tam jakieś plantacje? Żadnej. Nie ma nawet żadnego białego kupca. W takim razie pojadę tam kiedykolwiek na statku werbującym robotni¬ków. Niemożliwe! - rozgniewał się Sheldon. - To nie miejsce dla kobiety. Pojadę pomimo to - powtórzyła Joanna. Ależ żadna szanująca się kobieta... Proszę uważać - ostrzegła. - Pojadę tam z czasem i wtedy będzie pan musiał żałować, że wyraził się o mnie tak brzydko. Panna Lackland była pierwszą Amerykanką, którą Sheldon poznał tak do¬brze i byłby się mocno dziwił typowi panien amerykańskich, gdyby nie zorien¬tował się od razu, że ona właśnie nie może być uważana za taką. Bystrość jej myśli i gorączkowa zmienność w sposobie bycia zdumiewały go codziennie na nowo, podczas gdy jej pogląd na świat, tak biegunowo różny od przeciętnych poglądów kobiecych.